Choć coraz rzadziej nosimy w portfelu gotówkę, to wciąż zdarzają się momenty, w których jest potrzebna – korzystamy z niej w mniejszych punktach usługowych, bywa też, że potrzebujemy jej w nagłych przypadkach. Potwierdza to badanie IBRiS[i] przeprowadzone na nasze zlecenie, z którego wynika, że aż 47 proc. osób potrzebuje „papierowego pieniądza” w sytuacjach awaryjnych. Bez względu na to, dlaczego potrzebujemy gotówki, bezpieczeństwo operacji wypłacania pieniędzy pozostaje kluczową kwestią.
Wyobraź sobie spokojne popołudnie. Nagle dostajesz powiadomienie z aplikacji bankowej o tym, że na Twoje konto wpłynęło 1500 zł. Tego dnia nie spodziewasz się takiego wpływu. Sprawdzasz nadawcę – nieznajomy, nigdy wcześniej nie rozmawiałeś z osobą o tym nazwisku.
Oszuści mogą podszyć się pod każdego. Kontaktują się z nami udając naszą mamę, dziecko, przyjaciółkę, dalekiego kuzyna albo sąsiada. Wykorzystują do tego kanał, którego używamy na co dzień, by utrzymywać kontakt ze znajomymi. Używając ich przejętych kont tworzą historie, które mają uprawdopodobnić ich nagłą prośbę o wsparcie – nieraz wykorzystując przy tym informacje, które na temat bieżących planów sami znajomi publikują w swoich social mediach. Ich celem jest kradzież pieniędzy.
To zdarza się podczas rozmów przez komunikator. Ktoś z bliskich albo dalszy znajomy pisze, że potrzebuje wsparcia finansowego, zwykle tłumaczy to bardzo życiową, niespodziewaną sytuacją. Presja, która ciąży nad znajomym udziela się temu, którego prosi o kod BLIK – bo to właśnie forma „wsparcia”, jakiej oczekuje znajo… No właśnie – coś tu się nie zgadza.
„Siema stary! Szybka akcja, kupuję rzeczy na imprezę wieczorem, ale już widzę, że nie starczy mi kasy – za mało mam na koncie. Podasz BLIKA na szybko, to zapłacę od razu, bo już przy kasie stoję? Nie będziesz mi później oddawał.”
„Tato, mam problem z autem. Gumę złapałam, podjechałam od razu do mechanika tu obok i okazało się, że klocki do wymiany. (…) Nieee, nie przyjeżdżaj, już się z gościem dogadałam! Weźmie 300 zł. Tylko BLIKA potrzebuję – kod mi podaj! I wiesz – potwierdź szybko, bo mechanik zamyka zaraz zakład i mówi, że idzie do domu. Jak się pojawi powiadomienie, to po prostu kliknij, że akceptujesz.”
„Cześć siostra! Słuchaj, naszej Młodej się przypomniało, że do dzisiaj trzeba zapłacić za wycieczkę szkolną – inaczej nie pojedzie. A my właśnie wczoraj włożyliśmy całą naszą kasę na lokatę. Podaj na szybko kod BLIK, to jej zapłacę za tę wycieczkę, a jak spotkamy się u mamy w niedzielę na obiedzie, to oddamy Ci hajs”.